Wskaźniki hotelowe. Jak ocenić finanse obiektu noclegowego?

Wskaźniki hotelowe

Wskaźniki hotelowe to zagadnienie, które  wydaje się tak suche jak trociny w tartaku… ale nie dajmy się zwieść – to tylko pozory! Warto spojrzeć na nie od strony praktycznej. Wywodzę się z branży nieruchomości, w której jasne parametry inwestycji pozwalały szybko podejmować właściwe decyzje. Hotel to gościnność, ale i nieruchomość, która generuje przychody i koszty. Tym razem kilka słów właśnie o tym.

Podczas szkolenia z zarządzania kosztami w hotelu w standardzie USALI zapadła mi w pamięć sentencja prof. Petera Druckera: „Nie można zarządzać czymś, czego nie można mierzyć”. Jak zatem u Ciebie z zarządzaniem?

USALI standardowy system rachunkowości hotelowej

Ze wskaźników hotelowych korzystają w praktyce przede wszystkim międzynarodowe sieci hotelowe we wspomnianym standardzie USALI. Ja nigdy nie pracowałem w hotelu sieciowym, dlatego zawsze z dużym szacunkiem i ciekawością słucham osób, które opowiadają o tym lekko idealnym świecie analiz i cyfr. Standardowy system rachunkowości hotelowej to przepustka do świata komfortu w zakresie zarządzania obiektem. Odrzucamy spekulacje i opinie, zaczynamy opierać nasze decyzję o wskaźniki hotelowe, które powodują, iż firma ma o wiele większą szansę mocniej rywalizować z innymi obiektami na rynku. 

Wskaźniki hotelowe a polskie hotelarstwo

Jakbyśmy chcieli zrobić konferencję o BIG DATA w hotelarstwie to byłoby to…. bardzo kameralne spotkanie. Obecnie w polskich hotelach niezależnych – rozmawia się głównie o takich liczbach jak:

  • Procent obłożenia hotelu.
  • Obrót finansowy.
  • Średnia cena pokoju.
  • Food cost.
  • Koszty pracy.
  • Zyskowność lub strata roczna.

Nadal rzadko spotykam się z tym, żeby obiekty prywatne miały podzielone przychody i koszty na działy, włącznie z kosztami pracy czy zużycie surowców przypisane do danego działu. O działach SPA, w których są prowadzone remanenty miesięczne i składowe kosztów każdego zabiegu jest jak z pieśnią o siedmiu zbójach: wszyscy o nich słyszeli, ale nikt nie widział ;-)!

Natura problemu bierze się po części z tego, że w wielu obiektach niezależnych właściciel powiela mierzenie efektywności finansowej ze swoich poprzednich biznesów, często związanych z produkcją, czy z sektorem metali ciężkich.

Dyrektor hotelu a wskaźniki

Kolejną kwestią jest to, że dyrektorem takiego obiektu może zostać osoba, która awansowała ze stanowisk związanych ze sprzedażą, recepcją czy gastronomią. Rzadko kiedy pracownicy sieciowych obiektów decydują się na ryzyko współpracy z obiektami prywatnymi, stąd rodzi się również problem kompetencji i doświadczenia. Natomiast wprowadzenie elementów rachunkowości zarządczej wymaga wiedzy i kompetencji ekonomicznych oraz analitycznych. Po prostu trzeba lubić liczby, mieć naturalną lub wyuczoną dyscyplinę do finansów.

Nie wystarczy czekanie na dane finansowe od księgowości przy 20. dniu każdego miesiąca! Wówczas nie ma szans właściwie reagować na relacje ceny, kosztów i godzin pracy. Sporo osób wie, że nasza finansowa rzeczywistość hotelarska skrzeczy, bo synchronizacja systemów (recepcyjnych, revenue management, spa, rozliczeń magazynowych, finansowo-księgowych) to w nie jednym obiekcie śpiewka przyszłości jak wyprawa na Marsa. Może osiągalne, ale tylko dla wybranych.

Korzyściach ze stosowania wskaźników hotelowych

Każdy mechanik ma swoje narzędzia, bez których nic nie naprawi. Hotelarz tak samo. To są po prostu narzędzia do właściwego zarządzania firmą i modyfikacji w zarządzaniu przychodami (revenue management).

Nawet nieznaczne podniesienie poziomu obłożenia lub ceny średniej daje w skali roku istotny wzrost przychodów. Zaprzyjaźnienie się ze wskaźnikami finansowymi i ich porównywanie daje szansę na podejmowanie lepszych decyzji. Mówiąc wprost wskaźniki hotelowe poprawiają finanse twojej nieruchomości, jaką jest hotel.

Dzięki wskaźnikom hotelowym możesz śledzić na bieżąco odchylenia, które wpływają na rentowność hotelu lub strukturę kosztów. Dla mnie największą korzyścią z analizowania i porównywania wyników i wskaźników hotelowych jest podpowiedź, jak rozwijać daną markę hotelową i w którym miejscu koszty są nieadekwatne do generowanego obrotu.

Te wskaźniki mówią o kondycji Twojego hotelu!  

Standardowe i znane liczby jak obrót czy obłożenie obiektu nie są wystarczającymi wskaźnikami, które pokażą Ci sytuację finansową hotelu. Obecnie wszystkie wspomniane poniżej wskaźniki są wyliczane automatycznie przez systemy informatyczne do zarządzania obiektami hotelowym i noclegowymi. Nie ma już konieczności ręcznego liczenia i zestawiania danych. Sprawdź, gdzie w twoim PMSie recepcyjnym masz te dane.

Poniżej chciałbym pokazać kilka klasycznych wskaźników, które można praktycznie i z powodzeniem wykorzystać w hotelu niezależnym lub prywatnym obiekcie noclegowym. Musisz tylko zacząć porównywać te dane i wyciągać z nich właściwe wnioski.

REVPAR (revenue per avalible room) – to poziom przychodu na jeden dostępny pokój w relacji do obłożenia obiektu noclegowego. Liczymy go dwojako  – 1. Jako iloczyn średniej ceny (ADR) i frekwencji (OCC) lub 2. Jako iloraz przychodów ze sprzedaży pokoi do liczby pokoi dostępnych w danym okresie. Niestety, ten wskaźnik nie mówi nam nic o kosztach potrzebnych do uzyskania tego przychodu, w związku z tym jest dla mnie mało przydatny.

ADR (average daily rate) – to średni dzienny dochód z zajętego pokoju w ciągu jednego dnia. Mówiąc prościej – dochód za sprzedany pokój. Liczony jest jako przychód ze wszystkich zajętych pokoi w danym dniu, podzielony przez liczbę pokoi, jakie ten przychód wygenerowały. 

TREVPAR (total revenue per available room) – jest to całkowity przychód hotelu na jeden dostępny pokój.

TREVPAR – przychód ze sprzedaży ogółem podzielony przez liczbę wszystkich pokoi dostępnych w tym czasie.

ADRRS – to średnia cena pokoju w segmencie sprzedaży np. biznesowej lub weselnej.

Liczymy go jako przychody ze sprzedaży pokoi w segmencie podzielone przez liczbę pokoi sprzedanych w segmencie. Więcej o wskaźniku w drugiej części tego cyklu artykułów.

Tak sprawdzisz, swoje koszty!

LC (labor cost) -to koszty pracy, które uzyskujemy dzieląc koszty osobowe przez przychody ze sprzedaży obiektu lub działu x 100 %.

ARPAR – uśrednione koszty zmienne w przychodzie na jeden dostępny pokój. Twórcą tego wskaźnika jest IraVouk i zachęcam do przeczytania jej wpisu o tym. Ira to wieloletni konsultant i doradca hotelowy.

EBIDTAPAR – dochód przed kosztami finansowymi, opodatkowaniem i amortyzacją podzielony przez liczbę pokoi dostępnych.

GOP (gross operating profit) – marża zysku brutto w procentach; GOPPAR to GOP podzielony przez liczbę dostępnych pokoi. Uzyskujemy go dzieląc zysk operacyjny brutto przez liczbę dostępnych pokoi.

Znasz wskaźniki hotelowe i co dalej?

Jeśli te wybrane wskaźniki nadal wywołują u Ciebie stres lub spuchniętą głowę, to z dobrych wieści nawet na naszym rynku istnieje sporo hotelowych systemów informatycznych, które automatycznie liczą te dane. Mało tego niektóre potrafią sugerować, jakie zmiany powinniśmy wprowadzić i w którym segmencie!

Najważniejsze moja rada – zacznij porównywać cokolwiek! Nawet w sposób niepełny, amatorski, bez początkowej pasji i zaangażowania. Ale przyjmij, że każda złotówka w firmie musi mieć swojego właściciela. Zbadasz to tylko dzięki wskaźnikom oraz budżetowi.

 

Jeśli wciągnął Cię ten artykuł i chcesz wiedzieć więcej, zobacz drugi tekst o moich ulubionych wskaźnikach. Prezentuję w nim swoje osobiste doświadczenia oraz pokazuje kilka innych sposobów liczenia rentowności w praktyce. 

Wiem, że analityka to trudny orzech do zgryzania, choć wszyscy lubimy zarabiać pieniądze. Mam jednak nadzieję, że choć trochę przekonałem Cię do zasadności większego skupienia na wskaźnikach finansowych dedykowanych sektorowi hotelarskiemu.

Jeśli chciałbyś dowiedzieć się więcej na temat metodologii USALI, to polecam stronę https://secco.com.pl/. Cezary Sarnecki i Jarosław Podniesiński jako nauczyciele standardu USALI pokazują, jak ważne są dobre relacje hotelarzy z rachunkowością zarządczą. Nie traktuj tego jako reklamę! Po prostu nie znam nikogo lepszego, kto mógłby wdrożyć USALI w Twoim obiekcie.

Dzięki za uwagę!
Maciek Straus

Udostępnij na:
Share on facebook
Facebook
Share on linkedin
LinkedIn
Maciej Straus
Maciej Straus
Przedsiębiorca z branży turystycznej, analityk hotelowy, inwestor skupiony na mobilności, wykładowca akademicki. Skupia się na rozwijaniu efektywności sprzedaży i analizie wskaźników rentowności biznesu. Swoją działalnością edukacyjną pomaga innym podejmować szybciej właściwe decyzje.

Jedna odpowiedź

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *